Na dzisiejszy wieczór…

Na dzisiejszy wieczór przygotowałem w zasadzie całą płytę idola mojego dzieciństwa – Mike Oldfielda.
Pewnie ktoś zapyta „Ależ Marcelu, czemu nie I lub II część?” A właśnie celowo. Ta część dzwonów rurowych jest mniej znana, więc warto ją odsłuchać.

Dla mnie creme de la creme jest utwór „Far Above the Clouds” gdzie po fajnym preludium (os 37:55) jest takie pierdolnięcie i do niego właśnie linkuje (42:24), ale polecam puścić calutką płytę od samego początku.

#muzyka #mikeoldfield #gruparatowaniapoziomu